Wszystko na sprzedaż, wszystko na kredyt

Współczesny świat to globalna wymiana towarów, pieniędzy i usług. Wiele osób zmanipulowanych zostało marketingowymi sloganami i ogarnęło ich pragnienie posiadania dużo większej ilości  dóbr niż realnie jest im potrzebne. Często niestety chęć posiadania jest o wiele większa niż możliwości finansowe jakimi dysponujemy na ich pokrycie.  Dlatego zbyt wiele osób zadłuża się i dopóki są im udostępniane kolejne kredyty czy zakupy na raty to bezmyślnie z nich korzystają, by kupić jakikolwiek pojazd, sprzęt, ciuch czy wycieczkę.  Oczywiście takie totalne życie na kredyt to zjawisko marginalne, ponieważ zdecydowana większość osób zaciąga jednak kredyty w sytuacjach koniecznych i podbramkowych, ponieważ mają świadomość, że łatwo popaść w pułapkę kredytową, z której z kolei bardzo trudno się wyplątać. Niektórzy lekceważą sprawę i mówia, że najwyżej ogłoszą bankryctwo. Prawo polskie przewiduje ogłoszenie bankructwa osobistego, jednak może ono być ogłoszone  w sytuacji kiedy dramatyczna sytuacja finansowa wynika z nieprzewidzianych sytuacji losowych, klęski żywiołowej, śmierci czy ciężkiej choroby głównego żywiciela rodziny, nie zaś z niefrasobliwości ludzi i chęci życia ponad stan. Zanim więc weźmiemy kolejny kredyt, zastanówmy się czy na pewno jest on nam niezbędny.